Po miesiącach przygotowań, gromadzenia sprzętu, porad i informacji, przyszedł czas na realne stawienie czoła rzeczom, które weźmiemy do naszych plecaków. Z ogromną fascynacją kupowalismy gadżety, o których nie mieliśmy wcześniej większego pojęcia, zwiedzaliśmy sklepy, sklepiki i markety turystyczne nabywając coraz to większe ilości rzekomo najpotrzebniejszych rzeczy. Czy będą faktycznie niezbędne to się oczywiście okaże w tzw. praniu. No i przyszedł ten dzień żeby te wszystkie zabawki upchac do plecaka… z wizją noszenia tego przez 5 miesięcy. Ułożyliśmy wszytko pięknie na łóżku i… Kuba stwierdził, że nie ma szans, że się w życiu nie zmiescimy. Kilka bluzek i koszul odlozonych spowrotem do szafy później okazało się, że nie jest tak źle! Mój bagaż duży waży 15kg a Kuby 21kg, plus małe plecaki. Jak na nas to całkiem niezły wynik, zwłaszcza na kilka miesięcy:)
