Dzień 4 – S.E.A. Aquarium i Gardens by the Bay

20171201_153124

Trzeciego dnia naszego pobytu w Singapurze ruszyliśmy by zwiedzić dwie bardzo znane atrakcje tego azjatyckiego giganta. Najpierw, pojechaliśmy do S.E.A. Aquarium, które znajduje się na turystycznej wyspie Santosa World Resort.

Trafić tam można wysiadając z metra na stacji Front Harbour i przesiadając się na specjalny bus RWS8, który za 2$ zawiezie nas pod samo Kasyno… Tak, kasyno, bo wyspa Santosa jest ośroddkiem czysto rozrywkowym – znajdziemy tutaj park wodny, kasyno, studio filmowe Universal, hotele, spa, restauracje, McDonalds i wszystko czego dusza zapragnie.

My zdecydowaliśmy się na S.E.A Aquarium, w którym zobaczyć można wiele egzotycznych stworzeń morskich, takich jak: dziwaczne rekiny młoty, ogromne płaszki, ochydne mureny (Morey eel) z ostrymi zębami, kolorowe rafy koralowe, kraby giganty, mnogość ukwiałów i rozgwiazd. Największą atrakcją jest tutaj ściana akwarium o wymiarach 35m x 8m, przez którą oglądać można w szczególności ogromne manty. Zwiedza sie też chodząc w oszklonych tunelach, gdzie rekiny i płaszczki pływają wokoło lub człowiekowi nad głową. Na konniec tańczące meduzy różnych rozmiarów… magicznie.

Stamtąd pojechaliśmy do kolejnego widowiskowego miejsca, którym są ogrody Gardens by The Bay. Jest to ogromny park z futurystycznymi drzewami (Super Trees) i dwoma ogrodami botanicznymi (Flower Dome i Cloud Forest). W pierwszym z nich znajdziemy kwiaty i rośliny z całego świata, od kaktusów i baobabów po koper włoski i pomidory. Drugi poświęcony jest lasom tropikalnym i orchideom, które są wizytówką Singapuru. Kwiaty te są wszechobecne w tym kraju, od lotniska, przez sklepy po przydrożne klomby, lecz ilość gatunków i wielkość tych znajdujących się w Cloud Forest jest niebywała. Dodatkowo, cała konsttrukcja ogrodu, po zachodzie słońca wygląda jak lądujący statek kosmiczny.

Gdy zapada zmrok odsłania się również drugie oblicze parku – Super Trees rozświetlają się niczym drzewa z fantastycznego filmu Avatar. Światła synchronizują się z dzwiękami muzyki, a otaczające wierzowce tworzą przepiękne tło dla tych dziwaczynch iluminacji.

Gdyby tego wszystkiego było mało, mieliśmy szczeście trafić na jarmark Bożonarodzeniowy, który gości w grudniu w Gardens by The Bay. Stragany wyglądają podobnie do swoich europejskich kuzynów i przez chwilę można zapomnieć, że jest 30 stopni. Znaleźliśmy cyrk i lodowisko – singapurczycy kompletnie nie potrafią jeździć na łyżwach 🙂